Krajobraz za oknem daleki jest do listopadowej pogody ,słońce , dodatnie temperatury jak tu myśleć o zimie .
Złapałam minutki słońca w ogrodzie [ w sobotę zawsze wyjrzy słońce ] hortensje przebarwiły się na brąz, jedynie trawa pozostaje nadal zielona , całe szczęście , bo aż strach pomyśleć jak by wyglądał ogród bez tej zieleni
Lecz co by nie mówić to ostatnie liście na krzewach , z każdym dniem ich ubywa
Zwlekałam z tym szalem dla siostry , zawsze miałam coś na usprawiedliwienie ,ale gdy w słuchawce usłyszałam - jak mój szal , gotowy ?
Wyjścia nie było za pomocą
Kasi podesłała mi strony świetnych wzorów , dwa wieczory i mam szal
Cieniowana włóczka świetne stonowane kolory od czarnego , po ciemno szary i jasny , prawie biały kolor nitki , miękka, przytulna.
Delikatny ażur , szybko się działo , kolor w naszej sytuacji jak najbardziej odpowiedni , więc pozostało tylko czekać na zimę ha ha
Jutro zrobię siostrze niespodziankę , mam nadzieję ,że będzie zadowolona .
Pochwalę się jeszcze upominkami jakie otrzymałam od
Iwonki, której spodobały się moje poduchy ,[że była gotowa je skraść ] ,wysłałam więc poszewki i małe co nie co dla Iwonki
W zamian otrzymałam karczoszki - wykonane z dokładnością farmaceuty ,popatrzcie
Przepiśnik , ktoś by spytał po co mi? jak nie lubię gotować , a ciast nie piekę , ale przepisy wypada mieć tak na wszelki wypadek hi hi
Zawartość paczki , koroneczki do kolejnych poduch jak znalazł .
To przegięcie na środku to sprawka - mojego M , ale nie będę komentować , Iwonko dziękuje Ci bardzo , ale to bardzo , nic tak nie poprawia humoru jak trafiony upominek, mam nadzieję ,że moje również są dla Ciebie miłą niespodzianką .
Milusińsko pozdrawiam Was i na ucho powiem ,że to nie koniec miłych niespodzianek - Danuś dzięki za wspaniałości [ pokażę w kolejnym poście ] ściskam Dusia