Szydełko ciągle w ruchu........dziergam jaja [ pokażę oczywiście w swoim czasie],ale w przerwie uciekam do szydełkowych zabawek i tak powstają przytulaki dla maluchów, tym bardziej, że każda kolejna zabawka ma już właściciela..........
Śpioszek dla Frania
Koteczka natomiast dla córeczki Izabeli
Taka na wyjściowo wyszła panna....
Poprzedniej kotce dorobiłam spódniczkę, a wyszło to tak
Wspólna fotka przed rozstaniem
wpadłam z tymi przytulakami na całego nie myślałam, że to tak mnie wciągnie...........całe szczęście,że to jeszcze czas zimy [ chociaż za oknem wiosennie] ale co by nie mówić ogród jeszcze śpi to i czasu mam na swoje pasje. Pozdrawiam cieplutko Dusia
Żeby jasne było od początku, nie lubię gotować, przypraw nie znoszę, a na czekoladę mam uczulenie. Mieszkam na Mazurach, urządzam ogród [sadzę, odpoczywam i przyjmuję znajomych] postanowiłam udowodnić sobie(i innym też) iż potrafię obchodzić się z internetem, ba mam nawet coś do zaoferowania. Tak więc zapraszam do mojej domowej pracowni i do ogrodu na kawę...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowe zabawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowe zabawki. Pokaż wszystkie posty
środa, 25 stycznia 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)